niedziela, 23 lutego 2014

Ok to pisze opowiadanie. 
Szłam jak zwykle do szkoły, po drodze zaczepiła mnie pewna kobieta i dała mi bilet na koncert Justina, jednym słowem spełniła moje marzenie.
Spytałam co za to chce a ona odparła że kromke chleba. Tego nie poszłam do szkoły bo zaprowadziłam kobiete do mojego domu, i dałam jej jeść. Napisała do mnie koleżanka że ma dwa bilety na koncert Justina a ja na to że mam bilet, spytała się z kąd? Ja na to że od pewnej kobiety. Ok. Nadzedła godzina koncertu, wpadła po mnie przyjaciółka i pojechałyśmy. Na miejscu było wiele wiele osób. Dałam bilet w kasie i weszłyśmy. Miejsca w 3 rzędzie. Zaczął się koncert i na scene wszedł On.

I jak?? Pisać dalej, ??? Adm. Justin

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz